OFF

7 najgorszych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej

Posted by On sie 12, 2013 In Użytkowe

Rozmowa kwalifikacyjna powinna przypominać negocjacje sprzedażowe dwóch partnerów, z których jeden poszukuje umiejętności a drugi je posiada.

Niestety, często rekruterzy o tym zapominają i traktują swoją pracę jak etat w fabryce: zadać określoną ilość klasycznych pytań, ocenić i odrzucić bądź przyjąć.

1. Ile chciałby Pan zarabiać na tym stanowisku?

To najczęstsze i dla większości z nas najbardziej krępujące pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej.

Na początku pojawia się zaskoczenie i chęć udzielenia szybkiej riposty: no przecież to Wy powinniście wiedzieć ile oferujecie i jaki macie budżet.

Następnie język staje kołkiem i zazwyczaj mówimy dużą mniejszą sumę niż w rzeczywistości chcieliśmy powiedzieć.

Jak udzielić najlepszej odpowiedzi na to pytanie?

Rozwiązanie I:

To czym zawsze możemy zaskoczyć to wiedza – bo każdy powinien wiedzieć, że z faktami się nie dyskutuje.

Przeanalizuj rynek, sprawdź ile zarabiają ludzie w Twojej branży np. w konkurencyjnych firmach.

Wtedy możesz odpowiedzieć na przykład w ten sposób:

Analizowałem rynek i rozpiętość płac wynosi tyle i tyle. Oczywiście chciałbym znaleźć się w górnej granicy tych widełek, ale ze względu na dodatkowe benefity jakie oferuje Państwa firma mogę przyjąć średnią tych widełek to jest….

I tutaj ważny haczyk: zawsze podawaj kwotę brutto. Jeżeli podasz kwotę netto to często zdarza się, że pracodawca uzna to za kwotę brutto i później ciężko będzie odkręcić całą sytuację (no przecież sam pan zaproponował taką kwotę).

Rozwiązanie II:

Jeżeli masz kłopot z podaniem konkretnej sumy możesz sprytnie ominąć temat odpowiadając pośrednio:

– Chciałbym zarabiać 20% więcej niż w mojej ostatniej firmie.
– A ile zarabiał Pan w ostatniej firmie?
– 5500 złotych brutto.

Rozwiązanie III:

Gdy totalnie nie czujemy się na siłach, aby rozmawiać już teraz o zarobkach możemy szczerze powiedzieć: chciałbym porozmawiać o zarobkach już podczas finalnych negocjacji, na ostatnim etapie rozmowy kwalifikacyjnych.

2. Gdzie widzi Pan siebie za 5 lat?

Pytanie dinozaur, które przyszło wraz z modą na pracę w zagranicznych korporacjach, lunchami w sushi barach i uśmiechem bielszym od płatków śniegu

Jaka jest najlepsza odpowiedź na to pytanie?

Rozwiązanie I:

Taka odpowiedź pojawia się dość często wśród „rozgarniętych” kandydatów:

Będę świętował pięciolecie w Państwa firmie.

Przy czym warto od razu pokazać, ze ma się jasną ścieżkę kariery i życiowe plany.

Możemy wspomnieć, że w ciągu 5 lat chcemy awansować, ukończyć dodatkowe kursy czy studia podyplomowe.

Rozwiązanie II:

Jeżeli czujesz, że atmosfera rozmowy kwalifikacyjnej jest luźna możemy spokojnie powiedzieć, że za 5 lat będziesz siedział po drugiej stronie i rekrutowali osoby do zespołu, którym będziesz kierował.

Taka odpowiedź to dobry ice breaker, ale uwaga: użyta w niewłaściwym momencie może położyć naszą rozmowę kwalifikacyjną.

Dlaczego rekruterzy o to pytają: rekruterzy w ten sposób sprawdzają nasze podejście do pracy i życia. Dzięki temu wiedzą czy mają do czynienia z konkretną, mającą plany osobą czy marzycielem żyjącym z dnia na dzień.

3. Proszę podać przykład trudnej sytuacji w której zachował się Pan jak prawdziwy lider.

To pytanie weszło już do kanonu każdej rozmowy kwalifikacyjnej i szczerze mówiąc przestało mieć jakikolwiek sens.

Rekrutacje nie odbywają się na dowódców myśliwców czy okrętów wojennych, więc rekruterzy nie oczekują mrożących krew w żyłach historii o naszym bohaterstwie.

Dlatego to pytanie tylko na pozór wydaje się trudne.

Przygotowani zawczasu na pewno szybko przypomnimy sobie dużą liczbę sytuacji w której musieliśmy być liderami i przewodzić mniejszą lub większą grupą osób (chociażby podczas pracy grupowej na uczelni).

Dlaczego rekruterzy o to pytają: liderzy, przywódcy i samce alfa – nie wiedzieć czemu to słowa klucze, które rozpalają umysły rekruterów w korporacjach. Im lepiej opiszemy swoje zachowanie w danej sytuacji tym lepiej dla nas.

4. Jaka jest Pana największa wada?

To pytanie na którym kłamie 90% osób ubiegających się o pracę. Pozostałe 10% jest szczere i…nigdy nie dostaje pracy.

Nie mów o tym, że nie lubisz rano wstawać lub że lubisz dużo przesiadywać na facebooku.

Powiedz coś co łatwo jest przekuć w sukces.

Jaka jest najlepsza odpowiedź na to pytanie? I tu zaczynają się schody, ponieważ istnieje kilka szkół i każda mówi co innego.

Rozwiązanie I:

Odpowiedź o największą wadę zależy od sektora w którym chcemy pracować. W przypadku bankowości rachunkowości i wszelkich sektorów gdzie wymagana jest skrupulatność dobra odpowiedź może wyglądać następująco:

Czasami mam zbyt mało zaufanie do ludzi, dlatego wyznaję zasadę podwójnego sprawdzania. Czasami muszę przez to dłużej pracować, ale mam pewność że wszystko co robię jest zrobione dobrze.

W przypadku zawodów ściśle związanych z pracą grupową:

możemy wspomnieć o tym, że jesteśmy często zbyt ugodowi i chęć osiągnięcia kompromisu często przysłania nam nasze osobiste dążenia

W przypadku gdy staramy się o praktykę  podczas studiów:

nie bójmy się powiedzieć, że przeszkadza nam nasz brak doświadczenia w tego rodzaju pracy.

Rozwiązanie II – uniwersalne. 

Przedstaw swoją wadę w taki sposób, aby od razu podkreślić to jak nad nią starasz się pracować. Odpowiedz według schematu: moja słabość to to i to, ale robię to i to aby nad nią pracować.

Przykłady „dobrych wad”:

Podczas pracy zbytnio skupiam się na detalach i widzę pojedyncze drzewa zamiast lasu. Jednak ostatnio zacząłem nad tym pracować i teraz przygotowuję sobie w głowie cały projekt i używam map myśli, aby widzieć obraz z połączonych elementów a nie pojedyncze obrazki.

 

Łatwo się rozpraszam, przez to muszę robić dużo notatek i na spotkaniach jestem osobą, która zazwyczaj notuje najwięcej.

 

Unikajmy: sztampowych odpowiedzi – czasami zbyt dużo angażuję się w pracę, jestem pracoholikiem i perfekcjonistą. Uwierz – to słyszy każdy rekruter i wielu jeżeli chce ciągnąć tę rozmowę, to szybko zripostuje: dla mnie jest to bardziej zaleta niż wada. Poproszę o prawdziwą wadę.

Dlaczego rekruterzy o to pytają: to test na to jak dobrze przygotowaliśmy się do rozmowy kwalifikacyjnej i czy można nas czymś zaskoczyć.

Przygotujmy sobie zawczasu odpowiedzi na to pytanie. Dodatkowo rekruterzy sprawdzają naszą samoświadomość i to jak pracujemy nad poprawą naszych zdolności.

5. Dlaczego stara się Pan o tę pracę?

Najprostsza odpowiedź brzmi: ponieważ wy szukacie pracowników a ja szukam pracy. Jednak oczywiście musimy ją ubrać w bardziej odpowiednie słowa:

Szukam pracy ponieważ chciałbym się specjalizować w tym obszarze w którym Państwo akurat poszukują pracowników.

Dlaczego rekruterzy o to pytają: to jedno z tych nic nie wnoszących do rozmowy pytań. Niektórzy chcą, aby połechtać ich ego, więc możemy im powiedzieć, że zawsze marzyliśmy o pracy w tak dynamicznie rozwijającej się firmie (oczywiście jeżeli jest to prawda).

6. Dlaczego zdecydował się Pan zrezygnować z obecnej pracy?

Jeżeli poprzednie pytanie uznaliście za głupie to co powiecie na to? Najlepiej byłoby odpowiedzieć zrezygnowałem to zrezygnowałem po…co drążyć.

Najlepsze odpowiedzi:

Rozwiązanie I: blokada rozwoju.

Opowiedzmy o tym jak było nam źle bo nie mogliśmy się rozwijać, brakowało nam wyzwań i odpowiednich szkoleń.

Rozwiązanie II: bezpieczniejsze.

Możesz szczerze opowiedzieć o swojej pracy – o tym, że przez kryzys i złe decyzje zarządu firma wpadła w tarapaty i zaczęła obcinać pensje i szykować zwolnienia, dlatego szukasz bardziej stabilnej pracy.

Dlaczego rekruterzy o to pytają: Nie mamy pojęcia.

7. Zbliża się deadline dla danego projektu a Pan nie jest jeszcze gotowy ze swoją pracą. Woli Pan oddać projekt (bo deadline) czy woli Pan nie oddawać czegoś, z czego nie jest do końca zadowolony?

I tutaj zaczynają się prawdziwe schody, bo ani poradniki dla szukających pracy, ani książki dla rekruterów nie potrafią znaleźć odpowiedniej odpowiedzi na to pytanie.

Rozwiązanie I:

Większość ubiegających się o pracę odpowiadając na to pytaniepróbuje budować prawdziwą hybrydę: że deadline to wiemy, ale że jesteśmy perekcjonistami to nie wypuścimy nic z naszych rąk z czego nie będziemy w pełni zadowoleni. Zazwyczaj rekruterzy akceptuję takie wymijające odpowiedzi, ale tym co drążą polecamy przytoczyć hasło znajdujące się w siedzibie Facebooka:

Dlaczego rekruterzy o to pytają: gdyż chcą w ten sposób sprawdzić czy jesteśmy perfekcjonistami, którzy nie podpiszą się pod niczym z czego nie są zadowoleni czy może perfekcyjnymi egzekutorami – osobami, które mniej uwagi zwracają na szczegóły a więcej na dostarczenie rzeczy na czas.

Dlatego musimy sami sobie odpowiedzieć, który typ osobowości jest nam bliższy.

Rady na koniec:

  • Bądź pewny siebie, ale nie arogancki
  • Nigdy nie podchodź do rozmowy kwalifikacyjnej tak jakbyś miał o coś prosić. To firma poszukuje ludzi takich jak ty. I to ona ma problem, że jeszcze w niej nie pracujesz.
  • Nie bój się rozmawiać o pieniądzach: szukasz pracy a nie wolontariatu

No comments

There are no comments on this post yet.